A u nas.....

pięknie dzisiaj od rana. W drodze na rehabilitację na chwilkę zatrzymałam się przed fontanną. Fajnie, że i w tym miejscu jest. Miałam jeszcze chwilkę czasu, więc popstrykałam sobie smartfonem, popodziwiałam te jej chlusty, te jej wygibasy, uśmiechnęłam się do słońca i zrobiłam w tył zwrot, bo już czas się rehabilitować. Jestem dzisiaj cała w skowronkach. To pewnie zasługa promieni słonecznych, które potrafią wprowadzić nas w dobry nastrój. I ciągle gadać mnie się chce, aż musiałam się tam w tej przychodni pilnować, aby nie zakłócić spokoju ludzie poprawiających swoją zdrowotność. 😏😀 .Zamiast gadać, uśmiechałam się. 😀 . Tu teraz w domu też muszę  się pilnować, bo ten mój zbyt rozmowny nie jest. 😏😜 .  A niech nie będzie, ważne, że bułeczki upiekł. 👍.




Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Tak Jan Toni szemrze, bo szumi zupełnie gdzie indziej. ;) .

      Usuń
    2. To bardzo miłe,
      że tak trafiłem!

      Usuń
  2. Tereniu, ależ radość bije od Ciebie, tak trzymać, bo wiatry nadciągają, a to dla humoru nie wróży dobrze...jesli bułeczki upiekł, to nie musi dużo gadać :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam jeszcze o wiatrach. Na mnie źle działają, nie raz to nawet płakać mi się chce. A powodów bardzo nie ma. ;) . Ale może nie będzie tak źle.

      Usuń
  3. Słonce potrafi robić cuda, a bułeczki pewnie pycha były :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słońce o poranku zawsze wprowadza nas w dobry humor:-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Słońce... to jest to. Tak bardzo go brakowało tego lata, a bułeczki pewnie były pyszne :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kosztele mój smak dzieciństwa

Odpuściłam kijki

Już 4 zjadłam