05.08.2017

Wczoraj nie wytrzymałam

Ostatnio "moja" fryzjerka tak się rozgadała ze swoją koleżanką także fryzjerką, że po tej wizycie nie byłam zadowolona ze strzyżenia. żeby to była normalna rozmowa, to pal go sześć, ale jakieś wygibasy, odchodzenie od pracy, gestykulacja, co dało efekt pozostawienia dwóch pejsów, które sama w domu zlikwidowałam. Wczoraj to samo......., nie wytrzymałam i kulturalnie zwróciłam jej uwagę...., a ta"A nie, na pewno fryzura będzie ok, bo my tak zawsze rozmawiamy." Nie odezwałam się nic, panie przestały rozmawiać.  Nie wiem, może podpadłam tym paniom, ale musiałam to zrobić. W końcu to ich praca a nie jakieś spotkanie towarzyskie. Z resztą strzyżenie, wbrew pozorom nie jest łatwą sztuką i naprawdę trzeba się skupić, aby dobrze to zrobić. Wiem, wiem, samo skupienie nie wystarczy, bo trzeba jeszcze mieć umiejętności a chyba i smykałkę, z resztą jak do każdego zawodu.

10 komentarzy:

  1. Zmień fryzjerkę, nie dość ,że płacisz, to musisz wysłuchiwać ich gadulstwa...
    W ogóle powinna ciebie przeprosić i wrócić grzecznie do pracy. Przeprosić , a nie komentować twoją uwagę
    ... Zrobiła to ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Krysiu nie zrobiła. Myślę właśnie o zmianie fryzjerki.

      Usuń
  2. To prawda, moja poprzednia fryzjerka tez była gadułą i nieraz sie zagalopowała ze strzyżeniem. Obecna natomiast nie mówi prawie nic, co też jest dziwne, albo przyzwyczaiłam sie do czego innego. Ważne, że dobrze strzyże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie Asiu, najważniejsze, że dobrze strzyże.

      Usuń
  3. i jeszcze trzeba sporo zapłacić...masz rację,ze się upomniałaś o więcej uwagi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 35 zł, jak na Ciechanów to uważam, że sporo.

      Usuń
  4. Podobno faceci są dobrymi fryzjerami. I rozmawiają z klientkami, a nie między sobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak słyszałam o facetach fryzjerach. Podobno w naszym mieście jest 2....

      Usuń
  5. Ile to już lat
    nie byłem u fryzjera.

    OdpowiedzUsuń