31.07.2017

Nikon też to lubi

Aura zachęca do spacerów nawet wieczorem. Nikon też to lubi, więc nie mogłam mu odmówić i wczoraj wspólnie wybraliśmy się na spacer po kniejach. A tam czekały na nas różne piękne roślinki a na źdźbłach trawy motylki. Ślimaków zatrzęsienie, na brzozach, na liściach i na chodniku. Po co one wychodzą? Giną "głupie" pod kołami rowerów albo są rozdeptywane przez ludzi. I mnie się to zdarzyło kilka dni temu. 😞Jednego z nich przeniosłam w bezpieczne miejsce a za chwilkę wnuczka podjeżdża do mnie na hulajnodze i oświadcza, że ślimaczek znów jest na chodniku. Dałam już mu spokój, i inne niech sobie żyją jak chcą, ja też bym nie chciała, aby mnie ktoś gdzieś tam przenosił. 😏 .



16 komentarzy:

  1. Witaj Tereniu, ja też miałam epizod ze ślimakami, jest ich naprawdę dużo.
    Miłego spacerowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny spacer po kniejowym lesie.
    Miłego tygodnia Tereniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ślimaki wychodzą, bo sera potrzebują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie...... na pierogi. Pamiętam to z dzieciństwa. :) .

      Usuń
  4. Piękne zdjęcia. Ślimaków w tym roku jest zatrzęsienie. Ja przenoszę z drogi tylko winniczki, a z ogrodu wszystkie inne ślimaki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Nino. Podobno potrafią szkód narobić? Pozdrawiam. :) .

      Usuń
  5. Oj tak, nikon też zapewne nie lubi ostrego słońca... a wieczorem, to co innego - jeszcze jakieś filtry, może polarek, i zdjęcia będą perfekcyjne!
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co raz bardziej mi szwankuje. Podobno maksymalnie 5 lat dobrze sie sprawuje, a mój już przekroczył ten wiek. :) .

      Usuń
  6. Ładne wyszły Ci te zdjęcia :)
    Wnuki już Cię opuściły?

    OdpowiedzUsuń
  7. Spacer po kniejach, wśród kwiatków, trzcinek i motyli - cudna sprawa;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Marysiu, poszłam odstresować się po tym rodzinnym "bałaganie".

      Usuń