Noc muzeów

Gołotczyzna to wieś położona wśród rozległych mazowieckich pól. To tu znajduje się Muzeum Pozytywizmu im.Aleksandra Świętochowskiego - pisarza, krytyka, działacza społecznego. Tu spędził ostatnie 30 lat życia.  Mocno angażował się w sprawy wsi. Był współzałożycielem szkół rolniczych w Gołotczyźnie i pobliskim Bratnym. Właścicielką majątku była Aleksandra Bąkowska, z którą ściśle współpracował.Muzeum usytuowane jest w zielonym parku.  Idąc aleją napotykamy Karczmę. Wstąpiłam, posmakowałam chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem. Tuż przed karczmą na łące siedziała wiejska baba, a kilkadziesiąt metrów  dalej nad stawem stała Aleksandra Bąkowska. Przed samym wyjściem z parku spotkałam Żyda. Chętnie pozował do zdjęć. I tak o to zakończyła się moja Noc Muzeów. Przypomniało mi się, przecież była wystawa akordeonów. Prezentował je Paweł Nowak, akordeonista, kompozytor i aranżer. Koncert był planowany na 20.00, ale na prośbę zwiedzających p.Paweł zagrał. Słuchałam tego pięknego instrumentu i wspominałam nasze wiejskie wakacyjne potańcówki przy akordeonie właśnie.
Byłam tam pierwszy raz, jestem zauroczona. To tylko jeden przystanek  od Ciechanowa. Już wiem, że będę tam wpadać.


Pan Paweł Nowak pięknie gra.
Pomnik Aleksandra ŚWIĘTOCHOWSKIEGO

Pomnik Aleksandry Bąkowskiej




 Wiejska baba.

 Pani Bąkowska.

A to ja z Żydem.







Komentarze

  1. Super relacja. Noc Muzeów to świetne wydarzenie kulturalne i warto z niego korzystać. Zdjęcie z Żydem jest kapitalne. Wszystkie jednak przebija wiejska baba, może dlatego, że najładniej się prezentuje.
    Pozdrawiam Tereniu cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Jolu na tej łące........

      Usuń
  2. Tereniu, cudnie spędziłaś czas. Uwielbiam takie klimaty. My wprawdzie nie byliśmy w muzeum, bo nasze tylko jakąś wystawę oferowało, ale w sobotę zwiedzaliśmy Włocławek, to chyba też się liczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Asiu, że się liczy. :) .

      Usuń
  3. Fajne zdjęcia :-)
    A modele super, ciekawa jest taka Noc Muzeów...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie byłam nigdy na Nocy Muzeów, nie na moje nerwy. Nie po zwalczyliśmy komunę, żeby sterczeć w kilometrowych kolejkach. Po twojej "nocy muzeów" z pewnością byłaś zdrowsza i bardziej wypoczęta, niż ci wszyscy, co zarwali noc.
    Żyd ciekawy, pierwszy raz widzę, żeby ktoś z fotografowania się zrobił sobie sposób na życie. Bo przecież nie chodził tam w celu poznania narzeczonej, prawda? :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze jest to, że ja nie wiedziałam, że z Żydem się fotografuję. Dopiero po fakcie zapytałam..., trochę się zdziwiłam i aż głupio mnie się zrobiło, że nie rozpoznałam, ale pewnie dlatego, że nie miał pejsów. Na pewno oni na tym zarabiają, to grupa rekonstrukcyjna z Mławy. Najważniejsze Helenko, że ja nie musiałam płacić. :) .

      Usuń
  5. Bardzo lubię muzea, za wyjątkiem tych związanych z tematyką wojskową - na broń nie chcę nawet patrzeć, zaraz czuję wewnętrzny sprzeciw. U Ciebie na zdjęciach jak najbardziej przyjaźnie, sielsko i anielsko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to dobrze Gaju, że broni nie pokazuję. ;) .

      Usuń
  6. Bardzo fajnie spędziłaś czas Tereniu.U nas takich rzeczy nie ma.W Szwecji ludzie nie potrafią się tak bawić.Pozdrawiam .Ponoć żyd przynosi szczęście,od dawna mam w domu portrecik żyda jak liczy pieniądze,trzeba powiesić go w holu ,oznacza to że nigdy nie zabraknie Ci pieniędzy.jak chcesz mieć zdrowie ,kup żydka jak wydusza cytrynę ...Mozna kupić takie portreciki tam ,gdzie są w sprzedaży obrazy .W galeriach.Fajnie wyglądasz::)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu dzisiaj puściłam totolotka, mam nadzieję, że ten Żyd przyniesie mi szczęście. ;) .

      Usuń
  7. wiesz, ja noce muzeów omijam szerokim łukiem, za dużo ludzi, za dużo kolejek, za dużo....wszystkiego;) wolę spokojnie, w każdy inny dzień.
    Widzę że u Ciebie tłumów nie było, także musiało być przyjemnie!
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście Agnieszko tłoku nie było. W mniejszych miejscowościach pewnie tak jest. Gdyby były, to też bym nie stała, mój kręgosłup by tego nie wytrzymał, są inne dni. Pozdrawiam serdecznie. :) .

      Usuń
  8. Wiejsko-sielsko, spokojnie i z piękną harmonią - To coś dla mnie;) Może kiedyś.
    Pozdrawiam Tereniu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wspaniale spędzony czas,a na zdjęciu wyglądasz uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu bardzo Ci dziękuję. :) .

      Usuń
  10. Bardzo sympatycznie spędziłaś Noc Muzeów. Ja w tym roku nie dałam rady, byłam na rekonwalescencji :-( Nie widziałam, że Świętochowski ma swoje muzeum.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kosztele mój smak dzieciństwa

Odpuściłam kijki

Już 4 zjadłam