Nieznajoma pochwaliła

Dzisiaj zupełnie nieznajoma pani pochwaliła mój płaszczyk, że taki ładny, że taki zgrabniutki i że fajnie w nim wyglądam. Powiem Wam, że było to bardzo miłe, nawet zaczęłam przyjaźniej na niego patrzeć. 😉. Dobrze jest spotkać kogoś podobnego do siebie, bo ja też tak mam. Już wiele razy zdarzyło mnie się pochwalić zupełnie obce panie. Po prostu były wyjątkowo ubrane i nie mogłam wobec tego przejść obojętnie. 😀 . Zawsze jest to mile odbierane, a jedna pani weszła ze mną w dyskusję i zaczęła mi opowiadać, że jej styl ubierania nie podoba się najbliższym. Byłam zdziwiona, bo naprawdę nie było się do czego przyczepić.  I tak to jest z najbliższymi...... nie tylko w tej kwestii......., sami wiecie.....

Komentarze

  1. Ja wczoraj miałam podobne zdarzenie na przystanku. Pani też pochwaliła moją nową kurteczkę i mówi do mnie, że chodzi od sklepu do sklepu i w tych największych i mniejszych nie ma na nią rozmiaru takiego, żeby kurteczka była luźna. Odpowiedziałam pani, że wszystkie sklepy poza tymi specjalnymi, które są gdzieś na obrzeżach miasta sprzedają ubrania, w tym kurtki i płaszcze w małych rozmiarach - bo im duże nie idą - tak to tłumaczą. A dlaczego nie idą? - bo ich tam nie ma, to nowa metoda na przyciąganie młodzieży. Żeby kupić szerszą kurtkę trzeba iść na bazary. I tak sklepy wszelakie pozbywają się klientów sprzedając tylko emki i elki.
    Zastanawiałam się, dlaczego tak się dzieje i myślę, że dawniej był dużo mniejszy wybór a dzieciaki nie kupowały tyle ciuchów co teraz.
    Sklepy dostosowują się do potrzeb rynku i zawalone są ciuszkami młodzieżowymi.
    Pozdrawiam serdecznie Tereniu :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu zauważyłam to samo u nas. Teraz trzeba być młodym i pięknym. :( .
      Pozdrawiam serdecznie. :) .

      Usuń
  2. Tereniu, wyobrażam sobie, jak było Ci miło :-)
    Sama czasami mam ochotę powiedzieć komuś, że fajnie wygląda, albo zachwycam sie pięknymi włosami itd. Nie zawsze zagadywanie do ludzi jest mile widziane, więc robię to rzadko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też robię to rzadko, bo po prostu "boję się" reakcji. Musi naprawdę cos mnie zachwycić......

      Usuń
  3. Na pewno bardzo miło jest usłyszeć od obcej osoby taką pochwałę.Wtedy jest to prawdziwa ocena czyli komuś się naprawdę podoba nasz gust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie Baja tez tak pomyślałam, że to jest szczere i prawdziwe. I dlatego na powrót polubiłam ten mój płaszczyk. ;) . :) .

      Usuń
  4. Kiedy moda,
    nic nie dodam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o co chodzi
      Nie szkodzi. ;) .

      Usuń
    2. Myślę, że taka pochwała,
      początek rozmowy dała.

      Usuń
    3. Dokładnie tak było
      Wyjście z poczekalni
      Trochę się przedłużyło

      Usuń
  5. Jakie to miłe,kiedy nieznajoma(y) pochwali nas,niestety rzadko się to zdarza.Sama tego nie robię,ponieważ boję się negatywnej reakcji,a może to błąd ?,sama nie wiem.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nino bardzo miłe, a szczególnie od kogoś obcego.....

      Usuń
  6. Też nie szczędzę komplementów, gdy ktoś ładnie wygląda. A zdarza się to coraz częściej, co jest budujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często widzę starsze panie np. w czerwonych płaszczykach.

      Usuń
  7. Takie niespodziewane komplementy są najlepsze! Bo szczere i prawdziwe. A z rodziną to wiem. No sama wiem;)

    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Agnieszko. Ty wiesz, że teraz chętniej zakładam ten mój płaszczyk. ;) .

      Usuń
  8. Miłe :) A bliscy często widzą nas w przerysowanych kolorach :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Gorzej ja ci "życzliwa" zasyczy, że oczko ci poszło. Po co to wiedzieć? Dopiero potem człowiek w stresie chodzi, bo przeważnie nie ma ze sobą rajstop na zmianę. Nie wszystko te nasze torebki mieszczą.
    Ale kiedyś podeszłam do dziewczyny, która nie oderwała metki w sukience i szła z tą dyndającą metką. To się dało szybko usunąć;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz podeszłam do kobiety, za którą ciągnęła się nitka. Oj jak mi dziękowała.

      Usuń
  10. To bardzo miłe zdarzenie miałaś:) Pozdrawiam Tereniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Marysiu. Wracałam od stomatologa cała w skowronkach. :) .

      Usuń
  11. To miłe :)
    Mnie też czasem chwalą, a i ja czasami powiem komuś coś miłego. Zawsze to lepiej, niż wtedy, gdy ludzie na siebie warczą.
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kosztele mój smak dzieciństwa

Odpuściłam kijki

Już 4 zjadłam