17.03.2017

Na pewno pani nie wejdzie

Niech pani tam nie siada, na pewno pani przede mną nie wejdzie. Tak skomentowała starsza pani moją zmianę miejsca w kolejce. A było to wolne krzesło, które stoi akurat obok drzwi gabinetu, do którego dzisiejszego ranka czekałam. Powiem Wam, że wcale się nie zdenerwowałam, tylko ze spokojem odpowiedziałam tej pani, że mam takie triki, że na pewno wejdę, że dam radę, przecież nie przesiada się tak sobie, jakiś cel musi być. Na początku zdziwienie, a za chwile uśmiech, bo nie dało się nie zauważyć, że żartuję. Może i nie było podstaw do żartowania, ale że ja ostatnio na życie patrzę kabaretowo.......😁.

W drodze powrotnej jeszcze przez chwile myślałam o tej pani i starałam się ją zrozumieć, bo na prawdę zdarzają się kombinatorzy w kolejkach. Np. ja tylko zapytam i odwali wizytę.

Ten wróbelek tak pięknie mi pozował, że mogłam pstrykać i pstrykać. Nie chcę nic mówić, ale pewnie to w nagrodę....... 😏. 😁.




26 komentarzy:

  1. Niektóre sytuacje dobrze jest rozładować humorem, ale czasem nawet humor nie pomaga.
    Ptaszki teraz na potęgę zbierają rozmaitości na gniazda, widuję w drodze do pracy, jak dźwigają w dziobach gałązki, papierki, piórka, sznurki, aby sobie wygodnie wymościć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu pewnie miałam dobry dzień. Bo nawet ja potrafię być nieprzyjemna..... ;) .

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. To na tle ściany
      a i wiosny jeszcze nie mamy.

      Usuń
  3. Wiesz Teresko, zważywszy na to, jak czasami trudno doczekać się swojej kolejki, niektórym mogą nerwy puścić ;-) Oczywiście, wszystko zależy od przyjętego systemu. W mojej przychodni obowiązuje rejestracja na godziny i z reguły wszystkie terminy są zajęte (do lekarza pierwszego kontaktu) na dwa tygodnie do przodu. Trudno z takim wyprzedzeniem przewidzieć niektóre choroby, a kiedy dopadnie coś nagle, to musimy stać przed drzwiami i żebrać o wpuszczenie bez kolejki. Czasami zajmuje to pół dnia :-/ Oczywiście dobrze jest zachować poczucie humoru i na takie okazje, tyle, że łatwo nie jest, bo nie lubimy kolejek... Udał Ci się ten wróbelek, ptaki są jednak bardzo ruchliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej kolejce akurat wszyscy zarejestrowani, ale już do rodzinnego w "mojej" przychodni nie ma rejestracji. Tam to dopiero nie raz jest horror.

      Usuń
  4. Starsza pani była przewrażliwiona, ot co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak było z tą pani Ariadno. :) .

      Usuń
  5. No pewnie że w nagrodę.
    To jasne jak słońce.
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ludzie są nerwośni !!!!!!!!! Uściski Tereso, wróbelek rozkoszny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż Paczucho, jaka służba zdrowia, tacy pacjenci. ;) .

      Usuń
  7. Dobrze Tereniu, że użyłaś humoru, to najlepsze wyjście z różnych opresji. Pamiętam takie sytuacje, gdzie pacjenci kombinowali wejście bez kolejki.
    Wróbelek- Elemelek domek buduje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Marysiu jaka byłam sobie wdzięczna, bo też potrafię być nieprzyjemna......

      Usuń
  8. Dobrze,że dopisywał Ci humor. Czasami w przychodni ludzie zachowują się nieprzewidywalne i wpychają się bez kolejki,pewnie ta pani pomyślała to o Tobie,a Ty świetnie ją załatwiłaś. Zdjęcie jest cudowne. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nino dokładnie, bo strach pomyśleć, jak bym miała gorszy dzień.......

      Usuń
  9. Ciężkie czasy nastały ... ludziom w głowy się coś porobiło.
    Tereniu, tylko poczucie humoru złagodzi paskudne zachowania.
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żebyś wiedziała Jolu. Dobrze, że miałam dobry dzień. Potrafię być i nieprzyjemna.
      Pozdrawiam Jolu. :) .

      Usuń
  10. Myślę, że bez poczucia humoru człowiek by zgorzkniał albo zwariował - sama nie wiem co gorsze. A ta Pani pewnie się nacięła i teraz się wkurza na każdym kroku - biorąc wszystkich jedną miarą. Ech, każdemu coś takiego się zdarza.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Agnieszko i dlatego cieszę się, że jestem tym obdarzona. :) .

      Usuń
  11. Ludzie faktycznie są przewrażliwieni, bo spotykają się z cwaniactwem.
    Z drugiej strony jej ton był od razu napastliwy, a tak nie powinno być. Jakby założyła, że chcesz się wepchnąć.
    Nie wiem, czy to cecha tylko naszych obywateli, ale miło nie jest. Mogła grzecznie zwrócić uwagę "ale wie pani, że kolejka jest tutaj" , czy jakoś tak.
    Gratuluję pogody.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Helenko. Wiesz, jaka byłam sobie wdzięczna, ale pewnie miałam lepszy dzień.......

      Usuń
  12. NO to się starsza pani zestresowała nieco ;) pewnie nauczona, że zawsze znajdzie się ktoś, kto chce się wcisnąć do kolejki. Twój model wróbelek - śliczny.
    Pozdrawiam wiosennie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak, ale dlaczego od razu rzuca podejrzenia? Aż się później dziwiłam sama sobie, że zareagowałam tak a nie inaczej.

      Usuń
  13. TERENIU NA SZCZĘŚCIE ŻYJĘ W TAKIM KRAJU...gdzie wchodzę do lekarza i nie ma ludzi ,a jak są to dwie ,trzy osoby ..mamy wypisany czas wizyty ,nikt nikogo nie możne prześcignąć::))bo nie zostanie przyjęty ,musi czekać na swoja godzinę.Dlatego nie ma tłoku i nikt nie marnuje czasu pod drzwiami lekarza::)Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu aż Ci zazdroszczę. Pamiętam, że i u nas były numerki, ale to było baaardzo dawno. Komu to przeszkadzało?

      Usuń