Może jutro znów go spotkam

Po ponad tygodniu siedzenia w domu /dopadło mnie przeziębienie, ale sama sobie jestem winna.../ wyszłam na poranny spacer. Przywitał mnie chłód, lekki wiaterek, a tam na moim maszerowym szlaku śpiew ptaków i szalejące na brzozach sikorki. Kiedy zobaczyłam jakiegoś kolorowego, dużo większego ptaka, zaczęłam żałować, że nie mam ze sobą Nikona. Co prawda zima jeszcze, ale temperatura już plusowa. Bo tylko w takiej mój Nikon dobrze się czuje. Ja jak zwykle rozemocjonowana i nawet nie pomyślałam w tym kontekście, kupując aparat fotograficzny. 20 minut szybciutko zleciało i czas wracać do domu. Sikorki nadal bawiły się na brzozach ale już bez wspomnianego wyżej kolorowego ptaka. Może jutro znów go spotkam? 

Komentarze

  1. Życzę miłych
    i owocnych spacerów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jan Toni. :) .

      Usuń
    2. I spotkania
      Pięknego ptaka.

      Usuń
    3. Dziękuję Jan Toni. :) .

      Usuń
  2. Tereniu, są duże szanse, więc nie zapomnij aparatu i uważaj na siebie, przeziębienia nie są ani miłe, ani błahe...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asiu uważam, ale czasami jakaś głupawka człowieka dopada. Fotografowałam z okna i za cienko się ubrałam.

      Usuń
  3. Aż ciekawa jestem, co to był za ptak. Też zwykle obserwuję ptaki i opis "duży, kolorowy" zapalił mi w mózgu znak zapytania. Może sójka?...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zatem Tereniu, owocnych łowów z aparatem i czekamy na zdjęcie "dużego kolorowego" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko uda mnie się z nim spotkanie, na pewno tu go pokażę. :) .

      Usuń
  5. Ale masz ładny ten nowy domek.
    Udanych bezkrwawych łowów Ci życzę...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas też jeszcze przedwiośnie :(( Buziaki Tereso.

    OdpowiedzUsuń
  7. Udanego połowu z aparatem. Pogoda w marcu jest bardzo zdradliwa,więc trzeba bardzo uważać aby się nie przeziębić.Dobrze,że czujesz się już lepiej. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kosztele mój smak dzieciństwa

Odpuściłam kijki

Już 4 zjadłam