31.03.2017

A może bez firanek?

Wczoraj naszło mnie na porządki.  Niezbędna była drabina. Samo wspinanie  po niej skończyło się źle  dla mojej zdrowotności. Taka zadowolona przysiadłam na swoim w czerwonym kolorze nowym fotelu rozkładanym koło południa, że to mam zrobione, tamto mam zrobione i jak mnie zaczęło kłuć w biodrach, /jakby ktoś zapomniał, to na wszelki wypadek przypominam, że mam dyskopatię 😀 /to moje zadowolenie troszeczkę się zmniejszyło. I w tym niezbyt dla mnie miłym momencie pomyślałam, że może by tak zrezygnować z firanek? Bo to tylko kwestia czasu, a moje ograniczenie powiększy się i nawet drabina będzie dla mnie problemem i szukaj kogoś ...... . Już wstępnie rozmawiałam z moim, że zamiast drzwi wymieniać, to może by tak takie rolety kupić, co to od dołu można przysłonić, ale ten na razie milczy. 😕 . Nie wiem, co mu się stało, bo zawsze w takich sytuacjach mówił: "Twoja sprawa". Tak sobie żartuję, zawsze dogadujemy się. 😀  W końcu kiedyś powie "Twoja sprawa".  😁 .
A jak Wasze okna? Czy cieszą się firankami, czy może roletami, a może żaluzjami?

30.03.2017

Co za nazwy

Jak  DLA CHŁOPA, to proszę, powiedziałam.
Ale była jeszcze ciekawsza nazwa, o której nie wiedziałam.
Ekspedientka z cicha do ucha mi szepnęła,
że to proszę pani PALCÓWKA
niech pani bierze, bo to końcówka.
Więc też poprosiłam i szczęśliwa do domu wróciłam.
Ten mój się zaśmiał, popróbował, ale żaden kęs mu nie smakował.
Więc uciech nie było i tak to z nazwami się skończyło.




Ta ciemna to DLA CHŁOPA a ta jasna PALCÓWKA.  Ciekawe, czy spotkaliście się z takimi nazwami kiełbas, a może jakieś inne ciekawe przeczytam?

28.03.2017

I znowu to samo

Od jakiegoś czasu planowałam kupić sobie spodnie dżinsowe. Pomaszerowałam do pobliskiego sklepu, a pani mówi: mam inne fajne spodnie, teraz idzie na lato po co pani dżinsy. Chwilkę zastanowiłam się, że zobaczyć mogę, przymierzyłam, był rozmiar 48 a ja noszę 44, ale pani mów, że to zmniejszone i jest prawie jak 44 a nawet 42. Ja w tych emocjach, bo bardzo mnie się podobały, nawet nie zauważyłam w tym słabo oświetlonym pomieszczeniu przymierzalni, że tył odstaje a z przodu lekko opuszczone. Zauważyłam to dopiero w domu, kiedy na spokojnie je przymierzyłam......... . Ekspedientka oczywiście zachwalała.... i nawet podała mi bluzkę do nich, że będzie pasować, że fajnie wyglądam, a ja wyglądałam o kilka lat starsza. Powagi mi dodają bluzki koszulowe, których nie noszę już od kilkunastu lat.  Tak się na siebie wk......łam, że nie macie pojęcia. A to dlatego, że co jakiś czas robię to samo.  Po ostatnim takim razie przyrzekałam sobie, że nigdy więcej, że będę skupiona tylko na tym, co chcę kupić i nie dam się wmanewrować w coś innego. Ciekawi mnie, czy Wam takie coś przytrafiło?
Na szczęście wszystko dobrze skończyło, bo zaraz w te pędy pobiegłam i bez problemu zwrócono mi pieniądze.

26.03.2017

Już Ją lubię

Dzisiejszego ranka około godziny 10.00 do Jedynki Polskiego Radia przyszedł taki sms:  " Mam 86 lat, bolą mnie nogi i martwię się, co będzie na starość".  😀 .

22.03.2017

Ale się zgorszyła

Czasami naprawdę jest trudno skasować bilet w naszych środkach komunikacji miejskiej. Wsadzasz i nic, wyjmujesz, ktoś się odzywa, że musi być prosty, a ktoś inny, niech pani pogłaszcze, to  się wyrówna i na pewno  wejdzie i się skasuje. Podobną sytuację miałam dzisiaj i naszło mnie w związku z tym na żarty. Powiedziałam półgłosem, że TYLKO Z JEDNYM MNIE SIĘ TO KOJARZY. Panie siedzące tuż za kasownikiem uśmiechnęły się do mnie. 😀 Natomiast pani siedząca przed kasownikiem a raczej obok niego zrobiła baaaardzo zgorszoną minę,  😔 a jak na mnie spojrzała  😕, to nie jestem w stanie opisać. Mogę się tylko domyślać, co sobie pomyślała. Wcale się tym nie przejęłam, bo przecież nie powiedziałam nic gorszącego.

17.03.2017

Na pewno pani nie wejdzie

Niech pani tam nie siada, na pewno pani przede mną nie wejdzie. Tak skomentowała starsza pani moją zmianę miejsca w kolejce. A było to wolne krzesło, które stoi akurat obok drzwi gabinetu, do którego dzisiejszego ranka czekałam. Powiem Wam, że wcale się nie zdenerwowałam, tylko ze spokojem odpowiedziałam tej pani, że mam takie triki, że na pewno wejdę, że dam radę, przecież nie przesiada się tak sobie, jakiś cel musi być. Na początku zdziwienie, a za chwile uśmiech, bo nie dało się nie zauważyć, że żartuję. Może i nie było podstaw do żartowania, ale że ja ostatnio na życie patrzę kabaretowo.......😁.

W drodze powrotnej jeszcze przez chwile myślałam o tej pani i starałam się ją zrozumieć, bo na prawdę zdarzają się kombinatorzy w kolejkach. Np. ja tylko zapytam i odwali wizytę.

Ten wróbelek tak pięknie mi pozował, że mogłam pstrykać i pstrykać. Nie chcę nic mówić, ale pewnie to w nagrodę....... 😏. 😁.




14.03.2017

Nieznajoma pochwaliła

Dzisiaj zupełnie nieznajoma pani pochwaliła mój płaszczyk, że taki ładny, że taki zgrabniutki i że fajnie w nim wyglądam. Powiem Wam, że było to bardzo miłe, nawet zaczęłam przyjaźniej na niego patrzeć. 😉. Dobrze jest spotkać kogoś podobnego do siebie, bo ja też tak mam. Już wiele razy zdarzyło mnie się pochwalić zupełnie obce panie. Po prostu były wyjątkowo ubrane i nie mogłam wobec tego przejść obojętnie. 😀 . Zawsze jest to mile odbierane, a jedna pani weszła ze mną w dyskusję i zaczęła mi opowiadać, że jej styl ubierania nie podoba się najbliższym. Byłam zdziwiona, bo naprawdę nie było się do czego przyczepić.  I tak to jest z najbliższymi...... nie tylko w tej kwestii......., sami wiecie.....

13.03.2017

Może jutro znów go spotkam

Po ponad tygodniu siedzenia w domu /dopadło mnie przeziębienie, ale sama sobie jestem winna.../ wyszłam na poranny spacer. Przywitał mnie chłód, lekki wiaterek, a tam na moim maszerowym szlaku śpiew ptaków i szalejące na brzozach sikorki. Kiedy zobaczyłam jakiegoś kolorowego, dużo większego ptaka, zaczęłam żałować, że nie mam ze sobą Nikona. Co prawda zima jeszcze, ale temperatura już plusowa. Bo tylko w takiej mój Nikon dobrze się czuje. Ja jak zwykle rozemocjonowana i nawet nie pomyślałam w tym kontekście, kupując aparat fotograficzny. 20 minut szybciutko zleciało i czas wracać do domu. Sikorki nadal bawiły się na brzozach ale już bez wspomnianego wyżej kolorowego ptaka. Może jutro znów go spotkam? 

10.03.2017

Udało się

Naczytałam się w tym Internecie, że zakwas chlebowy to najlepiej robić latem, bo jest odpowiednia temperatura powietrza. Żeby ten mój się za to nie wziął....... /ma taką "Ono" na joutubie / i cóż mam zrobić, a niech ma, przynajmniej ja mam z tego korzyść i to nie jedną. 😏😎😁, to czekałabym do kolejnego lata. A tak cieszymy się chlebem na naturalnym zakwasie. Taki zakwas to prosta sprawa. Woda, mąka, stołeczek i kaloryfer, 5 dni kolejnego dokarmiania co 24 godzin i gotowe. Na pół kilograma mąki potrzebne jest 250 gram zakwasu, a to co zostaje do lodówki. Może tam stać nawet 2 tygodnie. Jak chcemy upiec kolejny chlebek wyjmujemy zakwas z lodówki na kilka godzin przed dokarmieniem /musi mieć temperaturę pokojową/. Dokarmiamy np. szklanka mąki i szklanka wody, dokładnie mieszamy i odstawiamy na noc. Rano jeszcze dokarmiam łyżką mąki i łyżką wody i za kilka godzin piekę swój ulubiony chlebek.



07.03.2017

1 Ciechanowski Bieg Walentynkowy

18 lutego w Ciechanowie odbył 1 Ciechanowski Bieg Walentynkowy. Ma wejść już na stałe w nasz miejski krajobraz. Postanowiłam sobie uczestniczyć w nim każdego roku. Będzie mi przypominał chwile spędzone z wnuczką, jak i dostarczał mnóstwo radości. Bo to bieg zabawa, zabawa, gdzie każdy uczestnik, który ma numer dostaje piękny medal. W tym tegorocznym znalazłam się zupełnie przypadkowo. Wysiadamy z wnuczką z autobusu i widzimy na deptaku zgromadzenie, poruszenie, ludzie poprzebierani w białe kamizelki z numerami na piersiach, więc poszłyśmy tam. Numery jeszcze były, więc dołączyłyśmy. Nawet sporo ludzi było, babcie z wnuczkami też. Było super.  😎😀😀😀Trzeba było zrobić trzy okrążenia deptaku, ale jak ktoś nie dał rady, to przerywał i tez medal był na zakończenie. 
My przebiegłyśmy półtora raza. Może bym dała radę więcej, ale wnuczka zgubiła numer, musiałam się wracać, bo w przeciwnym razie nie byłoby medalu, a bardzo nam na  nim zależało. 


    


05.03.2017

Brawo, brawo, brawo

Wreszcie mamy złoty medal mistrz świata skoczków drużynowo. Ależ to były emocje, szczególnie w drugiej serii. Popsuły się warunki.....Bałam się, że mogą psuć swoje skoki, ale to nie oni, to inni psuli. Nasi po prostu skakali wspaniale. 
CHŁOPAKI JESTEŚCIE WIELCY. Dziękuje Wam za te piękne chwile wzruszenia. Już tam mam, że jak słyszę nasz hymn, to się wzruszam.


04.03.2017

Dla teściowej

 Zbliża się Dzień Teściowej. U mnie jakoś tak dziwnie się zbliża 😕 . Ktoś zadzwonił do mnie z pytaniem, czy wiem, jaka jest najlepsza szminka dla teściowej? No jak wiem, jak nie wiem, ale teraz już wiem. 😀 . 
Ciekawe, czy moje synowe wiedzą? 
Czasami może i mnie by się przydała taka szminka. 😁😏.

Ale się uśmiałam. 😁😁😁.  Tym teściowym to chyba nie dadzą spokoju. 😟.

03.03.2017

Z "mojej" Księgi aforyzmów

Pokój twego serca czyni pięknym życie tych, którzy  cię otaczają.  Brat Roger z Teize͑,  1915-2005, założyciel ekumenicznej wspólnoty, pomysłodawca spotkań z młodzieżą.