28.02.2017

Już 4 zjadłam

Dzisiejszy dzień zaczął się u mnie już 4.00.  Lubię tak rano wstawać. Cisza wszędzie, miasto jeszcze śpi, a ja krzątam się po kuchni. I z tego krzątania na tego mojego czekała niespodzianka. Może tak nie do końca niespodzianka, bo były w planie, ale na Boga nie tak rano. Ale się zdziwił.


Już 4 zjadłam, a gdzie jeszcze do wieczora?

Z "mojej"  księgi przysłów: 

Ostatni wtorek wskazuje, jaka pogoda w poście zapanuje. /polskie/.

26.02.2017

Babciu stresuję się

Dwa tygodnie zleciało nie wiadomo kiedy i czas odwieźć wnusię do Warszawy. To był jej pierwszy raz podróżowania pociągiem. Trochę się stresowała. A pytań nie było końca, czy jest tam łazienka, czy będzie można się rozebrać, czy będzie można włączyć tablet...... Kiedy już na dobre się rozgościłyśmy, spojrzała na mnie jakby rozczarowana, mówiąc:"Babciu tu jest prawie tak jak w autokarze". Wyobrażała sobie po prostu więcej wolnej przestrzeni.

Ps.Powoli wracam do blogowania. Byłam trochę zniechęcona, ale też inne sprawy....... spowodowały, że przerwa zrobiła się  jakby sama. 😉 . Powoli zacznę do Was Kochani zaglądać z nadzieją, że nadal będę mile widziana. 😊 .