31.12.2016

Życzenia

Na ten Nowy 2017 Rok składam Wam kochani jak najlepsze życzenia. Szczęścia, pomyślności, spełnienia marzeń, a przede wszystkim zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. 💓

27.12.2016

Już za nami

Kolejne święta już za nami. W tym roku niespodziewanie odwiedził nas Mikołaj. Piszę niespodziewanie, bo syn w ostatniej chwili zadzwonił, że i u nas będzie Mikołaj. Skąd on to wiedział? Nie miałam żadnych sygnałów wcześniej. 😏😀 .



Największą frajdę miały wnuczki a i my z dziadkiem, jak stwierdził Mikołaj, byliśmy bardzo grzeczni, więc i dla nas coś tam miał. Atmosfera była fajna, bo jakiś żartowniś nam się trafił...... . 😀🎅 .

22.12.2016

20.12.2016

Dobre wieści i drożdżowe bułeczki

Wczoraj włóczyliśmy się po przychodni. Nic to, że czekaliśmy 2 godziny, bo rejestratorka się pomyliła, co do godziny przyjęć. W pierwszej chwili zdenerwowanie, ale zaraz opamiętanie..... Winszowałam sobie potem, bo po co stwarzać dziwną atmosferę, szczególnie, że zbliżają się święta. Z resztą w ogóle tak nie lubię robić. Bo co to da? Trzeba się dostosować do sytuacji i tyle. Nie będę już Wam bleblać, bo ileż można, 😀 na co to mój mąż był drugim powrotem w szpitalu i co tam się działo...... Najważniejsze, że, jak powiedział lekarz: "jest pan wyleczony i to wszystko u mnie". Ale nim to powiedział, wiecie, jakiego miałam stresa, dopiero po wyjściu z gabinetu powiedziałam o tym mężowi. A ten jak zwykle, "śmiał" się ze mnie. I gadaj z takim. 😉😀. Wróciliśmy cali szczęśliwi do domu, bo to był najlepszy dla nas prezent od losu na święta. 👍 . I pewnie dlatego tak nam wyszły , przepraszam, pięknie drożdżowe bułeczki dla najmłodszego wnusia.





17.12.2016

Królowo dziękuję Ci

Autorka bloga  klik pod poprzednią notką zamieściła szczery komentarz. Bardzo sobie cenię takie komentarze i bardzo Królowo Ci za niego dziękuję. Rzeczywiście masz rację, że ten nowy piękny chodnik to nie najlepsza powierzchnia do kijkowania. Najlepsze są ścieżki np. w lesie, aleje parkowe lub bieżnia stadionowa. Na takim chodniku można się nabawić kontuzji, np.uszkadzając sobie stawy. Ponieważ nie mam w pobliżu nic takiego, to musiałam się przystosować do tych warunków tak, aby żadnej krzywdy sobie nie zrobić. Najważniejsze są kijki odpowiednio dopasowane i tzw pracujące /wiecie o co chodzi, zabrakło mi słowa. Czy to coś znaczy? 😢/ no i oczywiście buty. Na nie też nie żałowałam i zafundowałam sobie specjalne do Nordic Walking. Dużo czytałam o Nordic Walking, wiele razy obejrzałam film na youtubie i chyba dobrze to wszystko stosuję. Moja przygoda z Nordic Walking trwa już około 3 lat i jak dotąd nie nabawiłam się żadnego urazu, a wręcz odwrotnie, chociaż moje kijkowanie nie jest tak jakby pełne. Zmniejszyłam po prostu na chodniku siłę odpychania. Wolę jednak takie, jak żadne. 

Tak, że Królowo nie martw się o mnie. 😏😀 . 

16.12.2016

Już jest

Po wielu latach negocjacji jest wreszcie chodnik i ścieżka rowerowa. Już żaden rodzic do szkoły,  jak to opowiadał mi jeden z robotników, który też tak robił, nie będzie przenosił dziecka na tzw barana po większym deszczu. Ja też się cieszę, bo moje kijkowanie będzie bardziej komfortowe na moim ulubionym szlaku. 
Wiecie, kto najbardziej przeszkadzał?, podobno ksiądz. Kiedy jednak ludzie zagrozili, że nie będą chodzić do kościoła, zmiękł. I jak mi opowiadała znajoma, rzeczywiście wiernych było co raz mniej na mszach.

 








13.12.2016

Rymowanka na makaron

Czasami najdzie mnie na swojski makaron. Tak właśnie było w minioną niedzielę. Od rana chodził za mną, więc nie miałam wyjścia, jak tylko zaprosić go do wspólnego obiadu. Tak wybornie smakował, że pomyślałam sobie, że i z pomidorowej był zadowolony.  Bo taki makaron kojarzy się przecież z rosołem. 


A teraz najważniejsze. 😏😁
Co tam Goliard
I Lubella
A nawet Królewski.
Najlepszy makaron
Jest u Tereski. 

11.12.2016

Pierniczki

Zrobiłam już pierniczki. Dobrze wiemy, że im wcześniej je zrobimy, tym będą smaczniejsze, bardziej kruche. Moje wnuki je uwielbiają, więc podejrzewam, że się ucieszą, kiedy natkną się na nie w paczkach od Mikołaja. Weszłam z nim w porozumienie i wyraził zgodę na tę moją dokładkę pierniczkową. 😏😁



Jeśli będziecie zainteresowani z przyjemnością podam przepis na te moje pierniczkowe cuda. 😀

09.12.2016

Dobra zmiana?

Mój kręgosłup na tyle dobrze się sprawował, że około dwóch lat funkcjonował w miarę beż mojej pomocy. No może nie do końca bez pomocy, kijkowanie, codzienna gimnastyka robią swoje, ale pewnego dnia przyszedł kryzys. Już myślałam o prywatnych masażach, ale ból gdzieś sobie poszedł i poczułam się na tyle dobrze, że o prywatnych masażach przestałam myśleć. Chociaż już nie mam bóli, to jednak zapisałam się na wizytę do lekarza. Powiedziałam pani doktor prawdę, dodając, że jak przyjdzie kryzys nie ma szans, aby z marszu dostać rehabilitację,  ta mnie zrozumiała i dostałam zabiegi na 15 dni. Jeszcze nie tak dawno czekałam maksymalnie 2 tygodnie, a jak przyszła DOBRA ZMIANA czas wydłużył się na do pół roku. Okazuje się, że ta dobra zmiana nie dla wszystkich. Pan minister pewnie uważa, że darmowymi lekami dla seniorów uzdrawia naszą kulejącą służbę zdrowia.
Może dotrwam do czerwca bez prywatnych wizyt? Trzymajcie kciuki za mój kręgosłup. 😏😪

03.12.2016

Też

Dzisiaj jeszcze biało,
ale już nie bajkowo.
W powietrzu mróz się czuje.
W takiej aurze
też się świetnie maszeruje.

02.12.2016

Szynka nie tylko na święta

Przepis na tę szynką wypatrzyłam na stronie głównej Onetu w ubiegłym roku. Tak mnie zainteresował, że postanowiłam go wypróbować. Ponieważ wszystkim bardzo ta szyneczka smakowała, postanowiłam i na te święta ją zrobić. Może i kogoś z Was zainteresuje?
Składniki:  ok. 1 kg szynki, zalewa: 2 l wody, ponad 1/4 szkl. soli, łyżeczka cukru, 5 liści laurowych, 1 łyżeczka majeranku, 1 łyżeczka chilii, 6 ząbków czosnku, 6 ziaren jałowca. To wszystko zagotować pod przykryciem.
Wykonanie: Szynkę natrzeć 2 ząbkami czosnku, zawinąć w folię i włożyć na noc do lodówki. Następnie włożyć ją do zimnej zalewy. Zagotować i gotować na małym ogniu 15 minut /nie dłużej/. Zostawić do ostudzenia. Ponownie zagotować zalewę z szynką. Gotować 15 minut /nie dłużej/,  zostawić do ostudzenia. I gotowe.