26.11.2016

Wesołe jest życie staruszka

Oj wesołe jest życie staruszka. 😀 Nie ma innego wyjścia, jak tylko tak trzeba postrzegać takie swoje różne.  Kotlety rybne będziemy robić już po raz trzeci. Do pierwszych dodałam za dużo bułki. Mój mówi, dobre, kto nie wie...., ale ja wiem swoje, dla gości się nie nadają. Zrobiłam więc drugie.  Te pierwsze przeznaczyliśmy dla nas teraz do zjedzenia. Ale wczoraj wieczorem mój wyjął te drugie, chociaż był pewien, że wyjmuje te pierwsze.  Do drugich dodałam natkę pietruszki i właśnie po natce je dzisiaj rano poznałam. Nie będę już Wam opisywać scenki, w której sugerowałam....., ale on był pewien swego. I tak o to dzisiaj zjemy te drugie i robić będziemy trzecie. Czy to nie fajne. Przynajmniej nie jest nudno. 😎. A wszystko przez to, że zapomniałam oznaczyć. Torebki teraz są takie, że można nawet opisać, potrzebny tylko długopis. 

16 komentarzy:

  1. Tereniu, skąd ja to znam? Zawsze gdy robię jakieś ciasto lub potrawę i zależy mi, żeby dotrwała w całości, bo goście...to jakieś krasnoludki podjadają tu i tam ;-)
    Zaletą tego zjawiska jest, że dojdziesz do perfekcji :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wątpliwości co do tej perfekcji, to raczej jest odwrotne zjawisko hahahaha

      Usuń
  2. Witaj Teresko.
    Najlepiej z gotowania wychodzi mi bigos i woda na kawę.
    Narobiłas mi apetytu.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Michał

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie Michale, że ta woda na kawę Ci wychodzi. ;) .

      Usuń
  3. Ja często robię kotlety z jajek, uwielbiamy je. Najczęściej jednak tradycyjne. Z ryby nie robiłam nigdy, a warto spróbować.
    Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z jajek chyba raz robiłam, ale smaku sobie nie przypominam. Jolu jak lubicie ryby, to warto spróbować kotletów. Sa bardzo smaczne. :) .

      Usuń
  4. No, nudno nie jest;) Lubię ryby ogólnie, kotlety z nich tez, ale nawet nie pamiętam,kiedy takie jadłam. Serdeczności Tereniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja robię raz w roku,na wigilię.
      Pozdrawiam Marysiu. :) .

      Usuń
  5. Uwielbiam ryby. Pod różnymi postaciami:-) A że w mojej chorobie (reumatoidalne zapalenie stawów) spożywanie ryb jest wskazane to często goszczą one na moim stole;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że włączyłaś je do swojej diety.

      Usuń
  6. Czy mężczyźni zawsze muszą nam podjadać w kuchni? Mój ciągle to robi. Coś zamierzam przyrządzić, np. sałatkę, przygotowuję tyle składników ile potrzeba, kroję, a ten przychodzi i wyjada co pokroiłam. Pytam się, dlaczego nie może zjeść czegoś innego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oni już tak mają Gaju i nie ma na to siły. ;) .

      Usuń
  7. No cóż, miejmy nadzieję, że sprawdzi się przysłowie "do trzech razy sztuka"...

    OdpowiedzUsuń