18.11.2016

Ja to mam szczęście

Ja to mam szczęście do reklamacji. Kto do mnie zagląda, to wie o czym piszę...... . Po 5 miesiącach robot nie chciał współpracować ze mną i musiałam ręcznie wyrobić ciasto drożdżowe. I gdyby nie mój mąż, to może nie poskarżyłabym się na niego. Przemyślałam to co powiedział, zapakowałam tylko uszkodzoną część i pomaszerowałam do marketu. Od pięknej sympatycznej pani z za lady usłyszałam, że to najczęściej zgłaszana reklamacja. Teraz to co kiedyś było z metalu,  robią plastikowe, a to nie wytrzymało z nami długo. Chodzi o te miejsca/nie wiem, jak je nazwać/, gdzie wkłada się mieszadła. Tak się rozklekotały, że ciasta już nie mieszały. 😪
Reklamacja została przyjęta i miałam czekać na sms około 14 dni z wiadomością o sposobie jej załatwienia. Jakież było zaskoczenie, kiedy przeczytałam, że firma Zelmer przysłała mi nowy robot. 😀 Ciekawe, jak długo wytrzyma? Właśnie za chwilkę zaangażuję go "produkcji" ciasta drożdżowego.

26 komentarzy:

  1. Tereniu, no to super, że nowy dali! Zresztą jak mieliby naprawić ten stary? No to będzie smaczna, pachnąca drożdżówka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marysiu wpadnij, bo już jest.Pachnie cały dom. Ciasto drożdżowe przypomina mi dzieciństwo i pewnie nie tylko mi. :) .

      Usuń
    2. Och, z miłą chęcią bym wpadła. Pachnąca drożdżówka, herbatka i ciepła rozmowa - brakuje mi takich polskich zwyczajów. A zapach piekącej się drożdżówki jest cudny;)

      Usuń
  2. Tereniu, znam ten zapach, jedliśmy tydzień temu. Placek drożdżowy chyba nigdy się nie nudzi, nawet czerstwy jest smaczny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie Asiu. Bo to swój, dodatki, wyrobienie, to wszystko ma znaczenie. U nas gości na bieżąco. Tak się pomrowił, że za nic w świecie nie da go się zlekceważyć. ;) .

      Usuń
  3. O! Zupełnie jak w Hollywood, 5 miesięcy i nowy model!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To otarłam się o Hollywood. Czyż życie nie jest piękne. hahahahaha

      Usuń
  4. Cudownie, że wymienili Ci na nowy robot. Ciasta drożdżowe uwielbiam,ten zapach w całym domu.Jutro zamierzam upiec drożdżowca z jabłkami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez uwielbiam i to tak, że jedne sie kończy juz piekę drugie i tak w kółko. :) .

      Usuń
  5. No proszę, nowiutki robot i ciacho będzie znakomite!
    Pozdrawiam Tereniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu już jest, tak się rozrosło, że jeszcze 3 bułeczki cieszą nasze oczy.

      Usuń
  6. Jesuuuuuuu, to jakaś masakra z tymi bublami! Niedawno reklamowałam garnki, które po trzech użyciach, pokryły się na dnie warstwą rdzy :(
    Może ja też mam pecha...? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też reklamowałam garnki, jakieś czarne zrobiły się na dnie. Znajoma mi poleciała..... i kupiłam cały komplet, ale aż się boję.......

      Usuń
    2. I dlatego jestem na etapie poszukiwania garnków. Nie wiadomo jakie kupić.... hm....

      Usuń
  7. Oby sprawdziła się przez lata. Buziaki Tereso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez lata....., czy dzisiaj to niemożliwe? Aż strach kupować.

      Usuń
  8. Wymiana na nowy sprzęt - dobre posunięcie firmy:-) I ciasto drożdżowe pachnie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie zaskoczyło, a ciasto pachnie cały czas. :) .

      Usuń
  9. Miałaś Tereniu szczęście, że firma w ten sposób Cię potraktowała. Kupiłam komplet garnków Tefala. Po pierwszym gotowaniu na dnie pojawiły się brzydkie kropki. Próbowałam reklamować, ale odpowiedź była negatywna. Złe użytkowanie, według rzeczoznawcy, okazało się. Wychodzi na to, że garnki nie były przeznaczone do gotowania. Miały zostać w pięknym kartonie na zawsze.
    Pozdrawiam Tereso:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja miałam więcej szczęścia, za garnki zwrócono mi pieniądze.
      Pozdrawiam Elu. :) .

      Usuń
  10. Widocznie robisz tyle ciasta, że tryby nie wytrzymały ;) Ale znając realia, to pewnie większość klientów używa sporadycznie robotów, więc jak się "wyrobią" to będzie już dawno po terminie reklamacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś w tym jest....., więc powinni w instrukcji napisać, że używać raz w miesiącu, to na bank te 24 miesiące by wytrzymał. Jakie czasy takie roboty. ;) . :) .

      Usuń
  11. Znowu zmieniłaś blog i formułę. Nie nadążam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notario ja sama za sobą nie nadążam. Targają mną emocje........
      Pozdrawiam i cieszę się, że zajrzałaś tu do mnie. :) .

      Usuń
  12. Naprawdę miałaś szczęście! Z moich ostatnich przygód reklamacyjnych: to były sandały (wcale nie jakieś najtańsze!), które po trzecim założeniu po prostu zupełnie się rozkleiły - wszystkie paski nagle wylazły. W sumie to też miałam szczęście, że stało się to na mojej klatce schodowej, a nie np. w pracy. CCC powiedziało, że poskleja i posklejało. Nie wiem na jak długo, bo odebrałam we wrześniu i już w nich sobie nie pochodziłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że tym razem dali lepszy klej i już nie będziesz reklamować.

      Usuń