22.10.2016

Ostatnio latam z reklamacjami

Ostatnio latam z reklamacjami. A to garnki, a to robot, a to suszarka do grzybów. Śmieję się z tego. No bo cóż innego mogę zrobić? O dziwo chętnie je przyjmują. Na dnie garnków ze stali nierdzewnej po ugotowaniu makaronu pojawiły się czarne plamy. Zażądałam zwrotu pieniędzy. Moje żądanie nie mieściło się w przepisach tego sklepu. Jednak za kilka godzin zostałam zaproszona po odbiór pieniędzy. No i po co na zapas się denerwować. Robot  z uśmiechem na ustach pani przyjęła, mówiąc, że to najczęściej zgłaszana reklamacja. Też się uśmiechnęłam i czekałam na odpowiednią dokumentację. Dzisiaj polecę z suszarką. Przypomniało mnie się, jeszcze wcześniej reklamowałam czajnik elektryczny. Moja siorka ten model używa już 3 lata, a ja dosłownie za kilka dni reklamowałam. Nie wiem, czy rzeczywiście duuuuuużo bubli produkują, czy ja po prostu mam pecha, trafiając na takie braki, których ktoś nie sprawdził, przy produkcji których ktoś nie dołożył należytych starań?

10 komentarzy:

  1. Kiedyś kupiłam pralkę niemal taka samą jak moja mama. Nasza pralka działała 9 lat bez awarii, pralka mamy była naprawiana kilka razy, w końcu po reklamacji wymienili na inną. O reklamacjach Tereniu można książkę napisać...może napisze o tym post, o tych różnych śmiesznych historiach :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz Asiu, chętnie poczytam. :) .

      Usuń
  2. A może po prostu los Ci sprzyja, bo masz okazję do poznawania coraz to nowych punktów reklamacyjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ba, żeby to tak było.To jeden i ten sam punkt i to jeszcze blisko domu, no dosłownie jak "Żabka" . ;) . :) .

      Usuń
  3. Mnie dziwi co innego, mianowicie to, że tyle bubli jest w sprzedaży!
    Do przerażające...
    Pozdrawiam Tereniu cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu przerażające jest też to, że takie buble produkują uznane już na rynku firmy.
      Pozdrawiam Jolu. :) .

      Usuń
  4. Ja miałam taki rok 2015 - co kupiłam jakiś sprzęt (czytnik e-booków, aparat foto), to albo zaraz wychodziła wada albo wręcz okazywało się, że sprzęt jest z wadą :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiesz Gosiu o czym piszę. Mam nadzieję, że rok 2017 nie będzie juz taki. dla nas obie. :) .
      Pozdrawiam serdecznie. :) .

      Usuń
    2. Muszę powiedzieć, że na własnych błędach sporo się nauczyłam, jeśli chodzi o zakup różnych sprzętów. Drogie to były lekcje (jak dla mnie), ale za to teraz sama mogę dawać porady, przynajmniej w niektórych przypadkach :-)

      Usuń