27.10.2016

Kosztele mój smak dzieciństwa

Na straganie, gdzie kupowałam kolejną partię pomidorów do suszenia,  w skrzynkach czekały na ewentualnych klientów jabłka różnej maści. Zagadnęłam właściciela, czy nie ma chociaż jednej dawnej ich odmiany. Mam proszę pani kosztele, odpowiedział. Tak się z tej wiadomości ucieszyłam, że za chwilkę kilogram tych słodkich, niewielkich rozmiarów jabłek,  był już w moim niebieskim wózku.  

Te jabłka to smak mojego dzieciństwa. Pamiętam całe ich hałdy w specjalnym pomieszczeniu u sąsiadów. Jakiś  czas tam leżakowały, czekając na swój transport. Gdzie były wywożone nie wiem, albo nie już pamiętam. Kiedy się tam wchodziło, aby kosztować,/my dzieci mogliśmy jeść do woli a nawet zabierać do domu, jak mówiła mama mojej koleżanki, na później, aromat był tak uderzający, że przez dłuższą chwilę wciągaliśmy go w siebie, prawie krzycząc "ale zapach". Pamiętam to dokładnie, mimo tylu już lat, bo to jest jedno z wydarzeń, które bardzo przeżywałam, ciesząc się na te jabłka, bo u siebie ich nie mieliśmy.

24.10.2016

Nie zrezygnowałam

Pochmurny poranek nie zachęcał do wyjścia wczesnym rankiem. Dodatkowo wyglądał tak, jakby za chwilkę miał pojawić się deszcz. I rzeczywiście, kiedy wyszłam z kijkami, już na przyblokowej drodze zaczęły lekko spadać na mnie jego krople. Pierwsza myśl, zawrócić, druga ,że może przeleci sobie tylko chwilkę i będę mogła spokojnie iść przed siebie i maszerować na moim ulubionym szlaku. Posłuchałam tej drugiej i już za pół godziny byłam w domu pełna szczęścia, że jednak nie zrezygnowałam.

22.10.2016

Ostatnio latam z reklamacjami

Ostatnio latam z reklamacjami. A to garnki, a to robot, a to suszarka do grzybów. Śmieję się z tego. No bo cóż innego mogę zrobić? O dziwo chętnie je przyjmują. Na dnie garnków ze stali nierdzewnej po ugotowaniu makaronu pojawiły się czarne plamy. Zażądałam zwrotu pieniędzy. Moje żądanie nie mieściło się w przepisach tego sklepu. Jednak za kilka godzin zostałam zaproszona po odbiór pieniędzy. No i po co na zapas się denerwować. Robot  z uśmiechem na ustach pani przyjęła, mówiąc, że to najczęściej zgłaszana reklamacja. Też się uśmiechnęłam i czekałam na odpowiednią dokumentację. Dzisiaj polecę z suszarką. Przypomniało mnie się, jeszcze wcześniej reklamowałam czajnik elektryczny. Moja siorka ten model używa już 3 lata, a ja dosłownie za kilka dni reklamowałam. Nie wiem, czy rzeczywiście duuuuuużo bubli produkują, czy ja po prostu mam pecha, trafiając na takie braki, których ktoś nie sprawdził, przy produkcji których ktoś nie dołożył należytych starań?

17.10.2016

Suszone pomidory

Kupiliśmy sobie  suszarkę do grzybów, ale można suszyć też owoce. Fajna rzecz, tylko suszenia trzeba uczyć się metodą prób i błędów. Co z tego, że się naczytałam w internecie...., czas suszenia zależy  od wielkości i rodzaju owocu. Kontrolowanie i przekładanie partii z góry na dół, to podstawa. Na dole  efekt jest w dużo krótszym czasie. 
Długo zastanawiałam się, czy suszyć pomidory. Jakoś nie miałam przekonania. W końcu się zdecydowałam i nie żałuję. Najlepsze na przetwory są te tzw podłużne. Kroiłam je na 4 cząstki, których czas suszenia to około 12 godzin. Nie przyprawiałam do samego suszenia, tylko już w słoikach. Nie dodawałam soli, którą z powodzeniem można zastąpić bazylią, jest ona  wskazana jak ktoś jest na diecie bezsolnej. I tak, na taki słoik powyżej dałam po łyżeczce bazylii, oregano, majeranku i tymianku oraz ząbek czosnku. Zalałam gorącym olejem rzepakowym, dobrze zakręciłam i odwróciłam do góry dnem. Bardzo dobrze się zawekowały, a smakują jeszcze lepiej. Można dodawać je do sałatek, zup i kanapek. Ja głównie rozsmakowuję się nimi do tych ostatnich.

16.10.2016

Przeniosłam się

Od dzisiaj jestem na blogerze.  Na poprzedniej platformie  denerwujące są reklamy i to z każdej strony, a niektóre szablony tak mają, że reklama zasłania np. kalendarz, po prostu pcha się na niego i za nic w świecie nie można tego usunąć. Mało tego wchodzisz a tam z prawej strony wyskakuje ci, że ktoś schudł,  ktoś pokazał zdjęcie w bikini, albo bez bikini i tak w kółko. Powiedziałam sobie, dosyć tego.